Pokoloruj mój świat...

Szukaj na tym blogu

niedziela, 9 września 2012

Nowości w mojej kosmetyczce

Raz jeszcze witajcie :-)

Chciałam Wam na szybko pokazać, co udało mi się kupić
w ostatnim czasie.
I są to tylko trzy rzeczy.
Jakoś ostatnio nie mam natchnienia na zakupy, moje potrzeby też nie są jakieś wielkie.

Zakupiłam odżywkę z Eveline, paznokcie twarde jak diament.
Niestety 8w1 nie poradziła sobie z moimi pazurkami, więc postanowiłam dać szansę tej. Jestem jednaj sceptycznie nastawiona.
Moim paznokciom chyba już nic nie pomoże :-(
Coś czuję, że muszę pogodzić się z tym, że już zawsze będą miękkie, łamliwe i rozdwajające się.

Kupiłam też Carmex w tubce. To jest ta klasyczna wersja.
Powiem Wam, że się zakochałam :-)
Uwielbiam Carmex. Mi nie przeszkadza ani jego zapach, ani smak (w końcu nie jest do jedzenia).
Dla mnie ważne jest to, że działa.
Świetnie nawilża moje usta i zauważyłam, że jak mam go na ustach, to są one pełniejszei bardziej kuszące hihi ;-)

No i ostatnia rzecz, czyli zmywacz do paznokci Isana.
Nie widzę potrzeby rozpisywania się na jego temat.
Fajny produkt i tyle.

Kupiłam też spodnie w kolorze beżowym, ale niestety nie mam zdjęcia i komplet kolczyków z Tesco (też fotek brak ;-()


Trzymajcie się dziewczyny, mam nadzieję, że wróciłam na dobre.
Wiem, że czekacie na recenzję pudru z Essence. Obiecuję, że wkrótce się za to zabiorę ;-)

A tymczasem, papapapa i buziaczki :-*****

MARION

Witajcie po przerwie :-)

W piątek przyszła do mnie paczuszka od Marion.
Ależ było to miłe zakończenie tygodnia.
Chciałam tu bardzo podziękować pani Joannie Bizewskiej-Stasiewicz, z którą kontaktowałam się mailowo.

Przyszło do mnie kilka kosmetyków do przetestowania.
Same zobaczcie co dostałam:



Jestem bardzo ciekawa tego micela. Swoją drogą, nie wiedziałam, że Marion ma płyny micelarne; w ogóle firma kojarzyła mi się głównie z kosmetykami do włosów.
Powoli kończy mi się płyn z Eveline i zacznę testować ten.

Żel, jak na razie tylko wąchałam :-) Pachnie delikatnie, całkiem przyjemnie.


Jedwabiu miałam okazję użyć już dzisiaj. Nałożyłam go na wilgotne włosy. Za wiele Wam jeszcze nie mogę powiedzieć, ale włoski ładnie mi się po nim rozczesały i są mięciutkie.


Tego produktu również jestem bardzo ciekawa. Właśnie siedzę z nałożonym preparatem. Jest to tłusta oliwka. Fajna forma aplikacji, dzięki pompeczce łatwo można wycisnąć potrzebną kropelkę. Pachnie ładnie, tak samo jak odżywka do włosów w sprayu z olejkiem arganowym tej samej firmy.


W paczce była też maseczka do włosów, trio do twarzy: peeling enzymatyczny, serum i maska.

Znalazłam też dwie maseczki do twarzy.

Miałyście któryś z tych produktów?
A może jest coś firmy MARION, co mi jeszcze polecicie?
Ja jeszcze będę poszukiwać octowo-malinowej płukanki
do włosów.

Pozdrawiam,
Iza

wtorek, 4 września 2012

Hello!

Dziewczynki, przepraszam Was za moją nieobecność tutaj, ale troszkę się dzieje w moim życiu i nie mam najnormalniej w świecie ani czasu ani głowy do pisania postów.
Obiecuję, że wkrótce to się zmieni :-)
Czekajcie na mnie.
Może już dziś uda mi się coś naskrobać, także nie opuszczajcie mnie ;-)