Pokoloruj mój świat...

Szukaj na tym blogu

niedziela, 25 sierpnia 2013

Zakupy z ostatnich tygodni cz.1

Hej!

Trochę mi się tego nazbierało, więc żeby Was nie zamęczyć, podzielę ten post na może 2, może 3 części.

Zakupy te poczyniłam w ciągu kilku ostatnich tygodni. 
Rozciągnęły się sporo w czasie, ale nie miałam kiedy ich pokazać.

Nie przedłużając zaczynamy:

 Eliksir z Biovaxu.
Skończyło mi się to serum A+E, a że w mojej aptece akurat go nie było, to zdecydowałam się na ten olejek.
Tak czy siak planowałam go wypróbować i nadarzyła się okazja, więc zaszalałam.
Eliksir kosztował, jak dobrze pamiętam, ok. 23zł.
Niby go lubię, ale moje włosy są tak koszmarne, że choćbym nawaliła tonę oleju spożywczego na łepetynę, to i tak będą suche.

Może polecacie jakąś fajną odżywkę do włosów, która nawilży moje włosy i sprawi, że nie będą się puszyć, a ja wychodząc na wilgotne powietrze nie będę wyglądać jak chory kot???/
Help!


 W osiedlowej drogerii, na szybko zakupiłam puder sypki, róż oraz bronzer.
Zadowolona jestem w sumie tylko z pudru.
Bronzer ma pełno migoczących srebrnych drobinek, a róż podobał mi się w sklepie, natomiast nałożony na policzki wydaje mi się, że mi po prostu nie pasuje.





 W innej osiedlowej drogerii zdecydowałam się na tusz do rzęs oraz puder rozświetlający, o którym czytałam wiele pozytywnych opinii.
Dołączam się do nich z czystym sumieniem.
Mglisty poranek jest cudny.

 



A w Pepco skusiłam się na nową zalotkę (której nie lubię i dalej używam starej) oraz żel do brwi.



Myślę, że wystarczy :-)

Napiszcie, czy miałyście któreś z tych produktów i co o nich sądzicie.

Pozdrawiam, pa pa

 

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Wakacyjne wspomnienia

Witajcie Kochane!


Powrót do szarej rzeczywistości jest zawsze mało przyjemny. Dziś byłam drugi dzień w pracy (post pisałam zaraz po przyjezdzie, teraz juz drugi tydz pracuje) i powoli, powoli znów przyzwyczajam się do zwykłej i nieco nudnawej rzeczywistości.
Dobrze, że zdjęcia pozwalają mi jeszcze powrócić do tamtych chwil.

Byliśmy nad naszym mimi wszystko dla mnie ukochanym, polskim morzem.
Naszą bazą był Rewal, ale codziennie robiliśmy sobie wycieczki do pobliskich miejscowości.
Odwiedziliśmy Kołobrzeg (2 razy), Międzyzdroje (tu mieszka mój chrzesny i całe wakacyjne dzieciństwo własnie tu spędziłam i mam sentyment ogromny do tego miasta, które z roku na rok zmienia się diametralnie), Pobierowo, Niechorze, Trzęsacz, Dziwnów, Dziwnówek.

A teraz zapraszam Was do obejrzenia kilku fotek :-)


Tu nasza podróż się zaczyna. Krasnal sam, bez budzenia wstał o 1:20 w nocy :-) Minę ma jednak nietęgą hehe A cała podróż upłynęła nam w deszczu.


Tu pierwszy spacer, zaraz po przyjeździe. Jak widzicie było wietrznie, kropiło i było po prostu chłodno.

A to już godzinę później. Pogoda zmieniła się diametralnie i zrobiło się gorąco :-)


Tu Kołobrzeg. Znów od rana pogoda średnia a po południu skwar.

 Dowód na to, że naprawdę pogoda była :-) A uwierzcie mi, że to cud, że ja się opaliłam.
Dałam też odpocząć moim włosom. Prawie ich nie suszyłam, wcale nie prostowałam.
I pięknie mi się tam układały w takie fale jak widzicie. Szkoda, że teraz już nie chcą :-(
Ale ewidentnie to zasługa tej słonej morskiej wody, wiatru i w ogóle tego nadmorskiego klimatu.
Jedyny minus, to od słonej wody i słońca, zauważyłam, że niektóre pasma bardzo mi pożółkły.
Jednak szybko z tym sobie poradziłam po powrocie.




A Wy jak spędziłyście tegoroczne wakacje?

Mam problem

Hej Dziewczyny!

Mam problem. Otóż, od dłuższego już czasu nie mogę dodawać postów na swoim blogu. Mam milion zdjęć zakupów, fotki z urlopu, którymi chciałam się z Wami podzielić, a niestety nie mogę.
Tę wiadomość piszę do Was z pracy i tu jak widzę problemu nie ma.
Natomiast na moim laptopie wyskakuje jakiś bląd na stronie i d...
Nie wiem co z tym zrobić.
Poczekam jeszcze, może coś się "samo naprawi" :-(

I tym smutnym akcentem żegnam się z Wami.

Buziaki

niedziela, 28 lipca 2013

ANTIDRAL czyli precz z potem

Witajcie!

Dziś przychodzę do Was z recenzją Antidralu.
Używam go już dobrych kilka lat i uważam, że jest godny uwagi.






Specyfik ten ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników.
Nie można mu jednak zarzucić nieskuteczności.
Wśród przeciwników są Ci, którzy albo źle go używają, albo mają naprawdę wrażliwą skórę bądź uczulenie na jakiś jego składnik.


Wskazania do stosowania:

Antidral stosuje się na nadmiernie pocące się powierzchnie skóry tj. na skórę stóp, pach i dłoni.
Likwiduje i łagodzi przykre dolegliwości, związane z nadmiernym poceniem się.

Antidral zawiera chlorek glinowy, który zmniejsza aktywność gruczołów potowych.

Kiedy nie stosować leku:

-jeśli stwierdzono uczulenie na jakikolowiek składnik leku
-w przypadku uszkodzenia naskórka oraz po goleniu lub depilacji

I tu UWAGA!
Niech Was ręka Boska broni przed użyciem Antidralu zaraz po depilacji. Pieczenie i ból są wtedy nie do zniesienia.

I tak mimo wszystko trzeba liczyć się z tym, że po nałożeniu go będziemy odczuwały pewien dyskomfort i lekkie pieczenie.
Warto jednak się przemęczyć, bo działanie jest niezaprzeczalne.





Jak go stosować:

Płyn stosuje się zewnętrznie, codziennie rano, po umyciu i dokładnym osuszeniu skóry. W przypadku mniej intensywnego pocenia się wskazane jest stosowanie płynu co drugi lub co trzeci dzień.


Ja zaczęłam używać go w szkole średniej, kiedy każde moje wyjście w ciepły dzień poprzedzone było wielkim stresem.
Do domu wracałam zawsze zawstydzona, zażenowana i zestresowana, ponieważ pod moimi pachami były zawsze dwie wielkie, naprawdę ogromne, mokre plamy.
Próbowałam wielu rzeczy i nic nie pomagało, dopóki właśnie nie dowiedziałam się o Antidralu.

Ja używałam go przez kilka pierwszych dni na noc. Rano po prostu myłam pachy i nakładałam zwykły antyperspirant.
Już po pierwszym użyciu widziałam efekt.
Później nakładałam go tylko raz w tyg, potem raz na dwa tyg, raz na miesiąc...
Teraz sięgam po niego może raz na pół roku.
Musicie mi uwierzyć, że problem pocenia pod pachami zniknął całkowicie.
Mogę cała ociekać potem, a pachy będę miała suche.

Antidral zawsze musi być w moim domu.
Ostatnio wyrzucam po pół butelki, bo po prostu traci ważność, a ja już tak często go nie potzrebuję.

Dla mnie jest to super produkt, który "uratował mi życie".
Szczerze polecam.


Co zawiera lek:

1 gram płynu zawiera 100mg glinu chlorku oraz substancje pomocnicze: gliceryna farmaceutyczna, etanol, woda oczyszczona, hydroksyetyloceluloza.


Napiszcie mi czy używałyście Antidralu i co o nim sądzicie?