Pokoloruj mój świat...

Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 13 maja 2013

I znów zakupowo

Hej!

Dziewczyny przepraszam Was, że znów post zakupowy, ale tego typu wpisy są dla mnie najszybsze, a wyszłam z założenia, że lepszy rydz niż nic ;-)

Bez zbędnego rozpisywania się, zaczynamy:



Baleriny zakupione u "chinczyków" za całe 38zł.
Super wygodne.
I ja się skusiłam na lakier jednej z blogerek.
Kolor śliczny, ale niestety trwałość masakryczna.
Może to wina moich beznadziejnych paznokci, ale już tego samego dnia po pomalowaniu lakier odpryskuje.


Z myślą o urlopie oraz o wyprawach rowerowych zakupiłam ten oto krem "BB".
Użyłam dopiero dwa razy i powiem Wam, że jest całkiem, całkiem.
Nie odważyłabym się iść tylko w nim np do pracy, ale myślę, że na wycieczki rowerowe czy plażę będzie ok.
Lekko wyrównuje koloryt cery, ale musimy się liczyć z tym, że nic nam nie zakryje. W moim przypadku bez korektora ani rusz.
Pięknie pachnie.



Mam wersję do cery jasnej i muszę przyznać, że jego odcień jest naprawdę jasny.


A wczoraj zrobiłam najazd na Galerię.
Moja lista "zapotrzebowań" jest dłuuuuga, więc powolutku, powolutku skreślam z niej kolejne rzeczy.
Wczoraj też kupiłam to, co planowałam.
A mianowicie kurteczkę dżinsową i białe spodnie.



Kurteczka H&M - 129zł
Spodnie Camaieu - 99zł
Bluzeczka Szachownica - 29,99zł


Pozdrowionka Dziewczyny :-)

piątek, 3 maja 2013

HAUL ZAKUPOWY

Witajcie Dziewczynki!


Dziś mam wolną chwilę i wykorzystuję ją na blogu.
Wiem, że dawno mnie nie było, ale brakuje mi doby na zrobienie wszystkiego czego bym chciała.
Nawet jak wieczorem mam chwilę wolną to nie mam już po prostu siły, żeby wytężyć umysł i coś naskrobać.

Chciałam Wam dziś pokazać, co w tym czasie, kiedy mnie nie było, udało mi się zakupić.



Uwielbiam ten żel, ale w wersji z kwiatem wiśni czy jakoś tak.
Niestety ten nie przypadł mi do gustu.
Rzezcywiście jest bardzo orientalny, mocny, wręcz męski.
W dodatku bardzo długo ten zapach utrzymuje się na skórze.

Jak widzicie, skusiłam się na mokasynki z Biedry :-)
Do śmigania na codzień świetna sprawa, bo są mięciutkie i wygodne.

W H&M skusiłam się na taką basicową sukienkę.
Powiem Wam jednak szczerze, że miałam ją na sobie tylko raz.
Mam problem, jak ją nosić.
Niestety moich nóg nie odsłaniam, więc czuję, że jak wiele innych spontanicznych zakupów, będzie leżeć w szafie.

A to już bluzeczka z Takko.
Bardzo ją lubię. Świetnie się nosi.
A kosztowała tylko 30zł.


Potrzebowałam na szybko korektora pod oczy i w Rossmannie skusiłam się na ten z Miss Sporty.
Może nie jest to mistrz kamuflażu, ale sprawdza się całkiem ok.

Ten tusz również zakupiłam w Biedronce i powiem Wam, że jestem z niego bardzo zadowolona.


Przy okazji zakupów spożywczych w Tesco, powąchałam i stwierdziłam, że za 17zł idzie ze mną do domu. Zapach śliczny. Taki seksowny.


No i to by było chyba na tyle.
Napiszcie, czy coś z tych rzeczy miałyście i co o nich sądzicie.
Pozdarwiam,
Iza

Wygrana u Owieccccki

Hej!


Ostatnio udało mi się wygrać na blogu u Owiecccckowej Szafy legginsy w motyw norweski :-)

Raz jeszcze bardzo dziekuję :-)

Oto one:


środa, 3 kwietnia 2013

Kolejne denko u Mormyszki

Hej Dziewczyny!

Przychodzę dzisiaj do Was z kolejną porcją zużytych opakowań.
No to jedziemy

1. Krem brązujący Ziaja Sopot - całkiem niezły. Nie robił plam, nie sprawiał, że na drugi dzień wyglądałam jak pomarańczka. Delikatny efekt. Myślę, że jeszcze kiedyś go zakupię.
2. Żel do mycia buzi z Rival de Loop. Jak dla mnie bardzo fajny. Mam już kolejne opakowanie.
3. Krem AA. Jestem na tak. Fajnie nawilżał, odżywiał. Kiedyś się znowu skuszę.

1. Szampon Schauma. Niby lekkość, a ja miałam wrażenie, że obciążał mi włosy, szybko stawały się tłuste. Nie byłam zadowolona. Nie kupię!
2. Antyperspirant Nivea. Całkiem spoko. Kupię.
3. Isana - odkąd nie ma tej z Babasu to kupuję tę. Mam już kolejne opakowanie i jestem zadowolona. Jak na razie przy niej pozostaję.


1. Ziajka do oczu. Powiem tak, kupuję za każdym razem, zużyłam z milion opakowań, ale do końca zadowolona nie jestem. Mimo to, na pewno kupię jeszcze nie raz.
2. Płyn micelarny z Eveline. Dla mnie super. Kupię.
3. Bielenda do oczu z czarną oliwką. Ta wersja bardzo mi przypasowała. Żałuję, że te płyny są tak u mnie ciężko dostępne. W Rossmannach ich nie ma. Natury w moim mieście nie ma. Do Hebe daleko... Szkoda. Kupię na pewno.


1. Peeling z Perfecty. Ja byłam zadowolona, ale jak ktoś nie lubi tej tłustej powłoki, którą pozostawia to nie będzie zadowolony. Mi tam ona nie przeszkadzała. A ten zapach - obłędny. Kupię.
2. Zmywacz do paznokci z Isany. Ulubiony. Kupię.


1. Perfumy 1999 - podróbka Cerruti 1881. Świeże, piękne. A kosztują zaledwie ok. 17zł. Może jeszcze kiedyś kupię.
2. Rimmel Wake me up. To już drugie opakowanie. Teraz testuję inne, ale myślę, że jeszcze kiedyś do niego wrócę.
3. Puder brązujący Bell. Całkiem ok, ale wciąż szukam ideału.
4. Pomadka ochronna Nivea. Może być.


1. Ostatnio namiętnie używam tych gąbeczek do mycia buzi. Jestem bardzo zadowolona. Cały czas kupuję.
2. Róż z Inglota. Mój ukochany kolor. Zużywam już kolejne opakowanie. Ja mam wrażenie, że jest mało wydajny, bo jakoś szybko mi się skończył. Kupię.
3. Carmex. Lubię carmex i na pewno jeszcze kupię, ale nie w tej wersji zapachowej.


Bardzo fajny korektor w pędzelku z Golden Rose. Teraz męczę się z tym z Essence, który nawiasem mówiąc jest beznadziejny. Będę chciała wrócić do tego.

A Wy miałyście któreś z tych produktów? Macie takie same odczucia jak ja?

Pozdrawiam :-*