Pokoloruj mój świat...

Szukaj na tym blogu

piątek, 3 maja 2013

HAUL ZAKUPOWY

Witajcie Dziewczynki!


Dziś mam wolną chwilę i wykorzystuję ją na blogu.
Wiem, że dawno mnie nie było, ale brakuje mi doby na zrobienie wszystkiego czego bym chciała.
Nawet jak wieczorem mam chwilę wolną to nie mam już po prostu siły, żeby wytężyć umysł i coś naskrobać.

Chciałam Wam dziś pokazać, co w tym czasie, kiedy mnie nie było, udało mi się zakupić.



Uwielbiam ten żel, ale w wersji z kwiatem wiśni czy jakoś tak.
Niestety ten nie przypadł mi do gustu.
Rzezcywiście jest bardzo orientalny, mocny, wręcz męski.
W dodatku bardzo długo ten zapach utrzymuje się na skórze.

Jak widzicie, skusiłam się na mokasynki z Biedry :-)
Do śmigania na codzień świetna sprawa, bo są mięciutkie i wygodne.

W H&M skusiłam się na taką basicową sukienkę.
Powiem Wam jednak szczerze, że miałam ją na sobie tylko raz.
Mam problem, jak ją nosić.
Niestety moich nóg nie odsłaniam, więc czuję, że jak wiele innych spontanicznych zakupów, będzie leżeć w szafie.

A to już bluzeczka z Takko.
Bardzo ją lubię. Świetnie się nosi.
A kosztowała tylko 30zł.


Potrzebowałam na szybko korektora pod oczy i w Rossmannie skusiłam się na ten z Miss Sporty.
Może nie jest to mistrz kamuflażu, ale sprawdza się całkiem ok.

Ten tusz również zakupiłam w Biedronce i powiem Wam, że jestem z niego bardzo zadowolona.


Przy okazji zakupów spożywczych w Tesco, powąchałam i stwierdziłam, że za 17zł idzie ze mną do domu. Zapach śliczny. Taki seksowny.


No i to by było chyba na tyle.
Napiszcie, czy coś z tych rzeczy miałyście i co o nich sądzicie.
Pozdarwiam,
Iza

Wygrana u Owieccccki

Hej!


Ostatnio udało mi się wygrać na blogu u Owiecccckowej Szafy legginsy w motyw norweski :-)

Raz jeszcze bardzo dziekuję :-)

Oto one:


środa, 3 kwietnia 2013

Kolejne denko u Mormyszki

Hej Dziewczyny!

Przychodzę dzisiaj do Was z kolejną porcją zużytych opakowań.
No to jedziemy

1. Krem brązujący Ziaja Sopot - całkiem niezły. Nie robił plam, nie sprawiał, że na drugi dzień wyglądałam jak pomarańczka. Delikatny efekt. Myślę, że jeszcze kiedyś go zakupię.
2. Żel do mycia buzi z Rival de Loop. Jak dla mnie bardzo fajny. Mam już kolejne opakowanie.
3. Krem AA. Jestem na tak. Fajnie nawilżał, odżywiał. Kiedyś się znowu skuszę.

1. Szampon Schauma. Niby lekkość, a ja miałam wrażenie, że obciążał mi włosy, szybko stawały się tłuste. Nie byłam zadowolona. Nie kupię!
2. Antyperspirant Nivea. Całkiem spoko. Kupię.
3. Isana - odkąd nie ma tej z Babasu to kupuję tę. Mam już kolejne opakowanie i jestem zadowolona. Jak na razie przy niej pozostaję.


1. Ziajka do oczu. Powiem tak, kupuję za każdym razem, zużyłam z milion opakowań, ale do końca zadowolona nie jestem. Mimo to, na pewno kupię jeszcze nie raz.
2. Płyn micelarny z Eveline. Dla mnie super. Kupię.
3. Bielenda do oczu z czarną oliwką. Ta wersja bardzo mi przypasowała. Żałuję, że te płyny są tak u mnie ciężko dostępne. W Rossmannach ich nie ma. Natury w moim mieście nie ma. Do Hebe daleko... Szkoda. Kupię na pewno.


1. Peeling z Perfecty. Ja byłam zadowolona, ale jak ktoś nie lubi tej tłustej powłoki, którą pozostawia to nie będzie zadowolony. Mi tam ona nie przeszkadzała. A ten zapach - obłędny. Kupię.
2. Zmywacz do paznokci z Isany. Ulubiony. Kupię.


1. Perfumy 1999 - podróbka Cerruti 1881. Świeże, piękne. A kosztują zaledwie ok. 17zł. Może jeszcze kiedyś kupię.
2. Rimmel Wake me up. To już drugie opakowanie. Teraz testuję inne, ale myślę, że jeszcze kiedyś do niego wrócę.
3. Puder brązujący Bell. Całkiem ok, ale wciąż szukam ideału.
4. Pomadka ochronna Nivea. Może być.


1. Ostatnio namiętnie używam tych gąbeczek do mycia buzi. Jestem bardzo zadowolona. Cały czas kupuję.
2. Róż z Inglota. Mój ukochany kolor. Zużywam już kolejne opakowanie. Ja mam wrażenie, że jest mało wydajny, bo jakoś szybko mi się skończył. Kupię.
3. Carmex. Lubię carmex i na pewno jeszcze kupię, ale nie w tej wersji zapachowej.


Bardzo fajny korektor w pędzelku z Golden Rose. Teraz męczę się z tym z Essence, który nawiasem mówiąc jest beznadziejny. Będę chciała wrócić do tego.

A Wy miałyście któreś z tych produktów? Macie takie same odczucia jak ja?

Pozdrawiam :-*

czwartek, 28 marca 2013

Hej.
 
 
Czy Wy też tak macie, że jak tylko do łapek wpadnie Wam dodatkowa gotówka, to zaraz zdajecie sobie sprawę ile rzeczy jest Wam potrzebne już, teraz, natychmiast? ;-)
 
 
Bo ja tak mam.
 
Oto skutki.
W sumie nie jest tego wiele, bo zdrowy rozsądek mnie powstrzymywał...a zwie się MĄŻ ;-)
 
 
 
 
Zdaję sobie sprawę, że na wieszaku nie wygląda zbyt zachęcająco i atrakcyjnie. Wszystko się zmienia, kiedy się już ją na siebie włoży.
Przymierzyłam setki różnych ala skórek.
W czarnej wyglądałam jak lump, w granatowej, jakbym właśnie wybierała się na jakieś disco polo party itd. itp.
I wtedy mój wzrok skierował się w jej stronę.
Serio, na wieszaku tak smętnie wyglądała, że nie miałam jej wcale ochoty przymierzać. Ale już było mi wszystko jedno i od niechcenia ubrałam ją na siebie i wtedy stwierdziłam, że to jest to.
Kupiona w Camaieu za 199,99zł.
 
Dżiny wybrał mi mój mąż.
Pierwszy raz od dawna mam tak jasne spodnie.
Na mój wielki ZAD zawsze szukałam ciemnych i muszę się do tych przyzwyczaić.
Kupione chyba w Cubusie.
Czaję się jeszcze na jakieś w oczojebnym kolorku, a co :-)
Może róż...
 
 
Inglota oczywiście nie mogłam sobie odmówić.
Przy okazji zapytałam panią, czy to prawda, że wycofują okrągłe wkłady cieni. Wybałuszyła na mnie oczy i mówi, że nic o tym nie wie. Zobaczymy.
 
Tym razem skusiłam się na dwa cienie kwadratowe i paletkę.
 
 
 
 
 
 
 
 Na koniec odwiedziłam Naturę.
Od dawna chciałam wypróbować ten podkład.
Użyłam dopiero raz.
Zobaczymy jak się sprawdzi.
A może któraś z Was go zna?
Co o nim sądzicie?
 
 



Chciałam kupić kredkę tę co zawsze, czyli tą wykręcaną, ale nie było, więc skusiłam się na tą.
 


 
No i na koniec sypki, transparentny puder z Essence.
Zła jestem bo zmniejszyli jego pojemność.
Ciekawa jestem czy będzie się spisywał tak samo, jak jego poprzednik. Podejrzewam, że zmieniło się tylko jego opakowanie.
 
 
 
No i to by było na tyle.
 
Pozdrowionka :-)