Pokoloruj mój świat...

Szukaj na tym blogu

środa, 13 marca 2013

Marcowe zakupy

Hej!

Dziś mało pisania a więcej fotek tego co ostatnio udało mi się zakupić.
Zapraszam.

Co do żelu, jest niedrogi i jestem z niego zadowolona.
I mój ulubiony tusz.


Mój pierwszy korektor z Synergen.
Jak dla mnie spoko, a że ostatnio moja cera wariuje (WHY???) jest mi niezbędny.

Prezent od męża.
Jednak za tą cenę spodziewałam się czegoś lepszego.
Już tego samego dnia po pomalowaniu mam starte końcówki.

Mój ulubiony róż.

Bronzer z Golden Rose. Już go miałam i teraz do niego powróciłam.



Kolejna pomadka z Golden, z której nie jestem zadowolona. Mimo, że niby ma nawilżać, pielęgnować, bo jest z woskiem pszczelim to mi masakrycznie te usta wysusza.

Ależ jestem wściekła, że kupiłam tą pomadkę z Nivei. Badziew jakich mało. W ogóle, ale to w ogóle nie nawilża, mam wręcz wrażenie, że je jeszcze bardziej wysusza.

Na ten krem zdecydowałam się, bo potzrebowałam kremu na noc i ten był w fajnej Rossmannowskiej promocji.

Czyż nie jest słodka? hihi




Przeżyłyście do końca? ;-)

Pozdrowionka i buziaki :-*

wtorek, 12 marca 2013

Rozdanie u Owieccccki



Biorę udział w rozdaniu u Owiecccckowej Szafy.
 
 
Do wygrania modne, fajne legginsy w azteckie i norweskie motywy.

TAG Domowe Spa

CZEŚĆ!


Zostałam otagowana przez Agnieszkę, za co serdecznie jej dziękuję :-)

No to zaczynamy.




Należy podziękować osobie, która nas otagowała,
potem udzielić odpowiedzi na 9 pytań (pytania się nie zmieniają).
Potem zapraszamy minimum 3 osoby do zabawy.
W notce musimy umieścić avatar (powyżej).



PYTANIA:

1. Jak często robisz sobie domowy dzień piękności?

Z prostej przyczyny, czyli z braku czasu, jest to tylko raz w tygodniu, w sobotę wieczorem, kiedy mój mały krasnal już śpi.




2. Ile czasu Ci to wszystko zajmuje
 
Niespecjalnie dużo czasu poświęcam na pielęgnację. Może niecałą godzinkę.
 
3. Jaka muzyka sprzyja Twojemu relaksowi w tych chwilach?
 
Kiedy zamykam się w łazience, rzadko kiedy czegoś słucham.
 
4. Co lubisz pić podczas swoich zabiegów?
 
Ja jestem maniaczką wszelkich herbat zielonych, białych, czerwonych...
 
5. Co robisz z twarzą?
 
Najpierw oczywiście peeling, albo korundem albo drobnoziarnistym z Perfecty, a potem jakaś maseczka.
I to wszystko.
 
6. Co robisz z ciałem?
 
Z pielęgnacją ciała też nie szaleję.
Peeling a potem masełko albo balsam.
 
7. Co robisz z włosami?
 
Myję szamponem, nakładam maskę lub odżywkę a potem molestuję je suszarą, prostownicą i silikonami.
 
8. Na co zwracasz szczególną uwagę?
 
Ja muszę się porządnie złuszczyć ;-) i to jest dla mnie najważniejsze.
 
9. Jak wyglądasz i czujesz się po?
 
Czuję się piękniejsza i zrelaksowana.
 
 
10. Otaguj 3 dziewczyny do wspólnej zabawy (lub więcej).

A więc TAGuję:

1.  BLAUBEERE
2.
BlogKami
3. BloGosie



 
 
 

sobota, 16 lutego 2013

Perfumy FM + dwa małe zakupy

Cześć Dziewczyny!

Nie robiłam ostatnio jakiś wielkich i szalonych zakupów, więc też nie miałam się czym "chwalić" na blogu ;-)

Na moją łazienkową półkę trafiły tylko:


Słuchajcie, wybór tych dwóch flakoników zajął mi 3 dni!
Ludzie, ile ja się nawąchałam, napsikałam...aż mi było niedobrze od nadmiaru i mieszanki wszelakich zapachów.

W końcu na trzeci dzień zabrałam cały zestaw próbek ze sobą do pracy i o pomoc poprosiłam koleżankę.
Wąchałyśmy je całe 8 godz. hihi (ale o tym sza ;-))

I udało się.
Ja zamówiłam dwa zapachy, a ona aż 7! (4 dla siebie i 3 dla męża)




Jak wiecie, (albo i nie wiecie) zapachy FM (Federico Mahora) są jakby wiernymi kopiami perfum oryginalnych (Chanel, Versace itp. itd.).
Więcej możecie poczytać na ich stronie FM Group

W każdym razie ja zamówiłam sobie po pierwsze

To jest zapach, który stanowi odpowiednik perfum Paris Hilton-Can Can. Jak dla mnie piękny, słodki... Ja lubię słodkie zapachy.
Niestety nie umiem opisywać zapachów.

Zapach ten ma numerek 283 i jest opisany jako prowokujący
i zmysłowy aromat nektarynki, kwiatu pomarańczy i piżma.

Jak dla mnie zapach jest śliczny i zupełnie w moim stylu.

Dla porównania skład prawdziwej Paris:
nektarynka, czarna porzeczka, kwiat pomarańczy, piżmo, ambra.

Nie wiem, jak pachnie oryginał, więc porównania nie mam.
Kosztowały 55,20zł za 100ml.


Drugi zapach, na który się zdecydowałam to nr 183.



Te z kolei stanowią odpowiednik Paco Rabanne - Black XS.
Są cudowne. Na początku bardziej urzekły mnie bardziej Paris, ale teraz chyba jestem bardziej zakochana w tych.
Seksowne połączenie aromatu kwiatu ciemiernika, różowego pieprzu, żurawiny, drzewa massoia oraz wanilii.

A teraz nuty zapachowe prawdziwych Black XS:
różowy pieprz, kwiat tamandyrowca, żurawina, czarny fiołek, ciemiernik wschodni, kwiat kakaowca, drzewo massoia, patchouli, wanilia.

Za ten flakonik 30ml zapłaciłam 33,80zł.

Wcześniej miałam już styczność z tą firmą i mam w swojej kolekcji jeszcze:


Te pierwsze od lewej to odpowiednik J'adore Christiana Diora,
a ten czerwony flakon to Versace - Veresence.

Miałyście kiedyś do czynienia z tymi perfumami?