Witajcie!
Jak Wam minął ten weekend?
Bo mi bardzo przyjemnie...
A dlaczego?
A dlatego, że w końcu udało mi się naciągnąć męża na upragniony zegarek. Odkąd zepsuł się mój stary to wciąż mi czegoś brakowało, czułam się jakbym conajmniej chodziła bez majtek. Jednak zawsze były jakieś ważniejsze wydatki.
Ale w tą sobotę się udało i oto moja zdobycz:
I jak Wam się podoba?
Bo mi bardzo :-)
A jak już tak sobie chodziliśmy, to jeszcze zaciągnęłam Go do CCC pod pretekstem, że "przecież chcę tylko je obejrzeć" hihi
I wyszłam ze sklepu z nowymi butkami :-)
I co o nich sądzicie?
Pozdrawiam Was,
Iza :-)
