Hej!
Dziś przedstawię Wam moich ulubieńców czerwca.
Obawiam się jednak, że posty o takiej tematyce nie będą często gościły na moim blogu.
Dlaczego?
A dlatego, że bywam wierna niektórym kosmetykom i po prostu czasami z miesiąca na miesiąc ulubieńcy są tacy sami albo prawie tacy sami.
No, ale już bez zbędnych wstępów przechodzę do prezentacji.
Moje dwa ukochane szampony.
Garnier pięknie włosy oczyszcza.
Nie zauważyłam, żeby moje włosy po nim nabierały jakiejś większej objętości, ale jestem z niego zadowolona.
Natomiast ten z Marion (już o nim pisałam) jest do włosów siwych i rozjaśnianych jak moje.
To już totalna rewelacja. Zniweluje chyba każdy żółty ton na głowie.
A o tej odżywce to już chyba nie muszę nic pisać ;-)
Te odżywki w sprayu też bardzo lubię.
Tej z Gliss Kur używam już od bardzo dawna. To już moja kolejna buteleczka.
A tą z olejkiem arganowym odkryłam niedawno i od razu się zakochałam :-)
No i oczywiście Biosilk, czyli coś bez czego nie wyobrażam sobie już życia ;-)
W tym miesiącu namiętnie używałam płyny micelarnego z Perfecty.
Uważam, że jest bardzo dobry.
Ładnie oczyszcza, nie podrażnia.
Tonik ogórkowy też jest przyjemny.
Tu akurat wiele nie wymagam.
Ma tonizować skórę i tyle.
W dodatku jest wydajny i niedrogi.
Tych balasmów w czerwcu używałam na zmianę.
Ten z Bielendy był dodatkiem w jakiejś gazecie.
Fjanie nawilża, chcociaż ja nie mam problemów z suchą skórą.
Ziaja to mój KWC :-)
Rimml Wake Me Up to ostatnio mój ulubiony podkład. Ładnie kryje i rozświetla, ale (przynajmniej w moim przypadku) wymaga przypudrowania.
Teraz w te upały niemiłosiernie się świecę i być może to też z winy tego podkładu.
Niemniej jednak na razie nie zamierzam go zamieniać.
Mam dwa odcienie:
103 True Ivory
203 True Beige
Najpierw kupiłam 103 i okazał się być idealny do mojej karnacji. Jakiś czas potem wygrałam z Rossmanna kod promocyjny i mogłam go kupić z 40% zniżką. Pognałam więc do Rossmanna i z tego wszystkiego pomyliłam kolory.
Jednak nie jest źle. Nie jest dla mnie zbyt ciemny, a poza tym mieszam go z tym jaśniejszym.
Baza z DAXa też całkiem fajna.
Wydaje mi się, że rzeczywiście przedłuża trwałość maijażu. Jednak teraz w te upały jej nie stosuję.
Przyda mi się w sobotę, bo będę balować na weselu.
To moi kolorowi ulubieńcy.
To mój ulubiony transparentny puder sypki z Vipery
Bronzer z Golden Rose. Delikatny i ciężko zrobić nim sobie krzywdę.
 |
O Celii chyba za wiele pisać nie muszę. Mój ma numer 501.
Mam nadzieję, że wytrwałyście do końca :-)
Pozdrawiam,
Mormyszka
|